Dlaczego benzyna tanieje wolniej, niż ropa?

Niewiele zjawisk gospodarczych przyciąga w Polsce tyle uwagi, co ceny paliw. Nic w tym dziwnego, skoro przeciętnie każde gospodarstwo domowe ma co najmniej jeden samochód osobowy a udział paliw w wydatkach przeznaczonych na konsumpcję dawno przekroczył pięć procent. Mniej więcej tyle samo wydajemy na ochronę zdrowia, wyposażenie i prowadzenie gospodarstw domowych a tylko niewiele więcej na mięso i pieczywo (udziały po sześć procent).

Z danych ACEA wynika, że pod koniec 2014 roku w naszym kraju przypadało 559 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców. To tylko trochę mniej niż w Norwegii, która dzięki swoim złożom jest jednym z najbogatszych państw na Starym Kontynencie, ale więcej niż w takich krajach jak Niemcy, Wielka Brytania czy Francja.



Zainteresowanie cenami paliw wzrasta w sezonie wakacyjnym, kiedy więcej podróżujemy i kupujemy więcej paliw. W tym roku media ekscytują się ponownymi spadkami cen ropy naftowej poniżej 50 dolarów za baryłkę a my, przyglądając się cenom na dystrybutorach, przypominamy sobie czasy, gdy za pełen bak paliwa płaciliśmy dużo mniej niż 200 złotych. Dlaczego teraz na stacjach benzynowych jest drożej, niż przed kryzysem, skoro ropa naftowa jest tańsza?

Wśród paliw króluje benzyna. Według opublikowanych w maju b.r. danych GUS na temat transportu, w 2013 roku ponad 56% samochodów osobowych jeżdżących po naszych drogach miało silniki napędzane benzyną, 27% tankowało olej napędowy a prawie 15% LPG. Przyjrzyjmy się zatem rozlicznym czynnikom, które powodują, że ceny benzyny E95 na dystrybutorze nie zmieniają się w rytmie zmian cen ropy naftowej. W tym celu wygodnie jest podzielić mechanizm kształtowania cen paliw na dwie części: globalną i krajową. Część globalna obejmuje zależność pomiędzy cenami ropy naftowej i cenami benzyny na rynkach globalnych (w dolarach). Część krajowa opisuje transmisję rynkowej ceny benzyny notowanej w dolarach w cenę hurtową wyrażoną w złotych a następnie transmisję ceny hurtowej w cenę detaliczną.

Globalny mechanizm transmisji

Przejście od cen ropy naftowej do cen paliw, czyli mechanizm transmisji cen ropy, jest procesem bardzo złożonym. Czytelnicy tego bloga mieli się okazję o tym przekonać, czytając wpisy z serii „ABC cen ropy i paliw”. Dlatego pierwszym krokiem w analizie procesu transmisji jest jego uproszczenie, aby nie pogubić się w gąszczu detali. O sposobie uproszczenia decydować powinien kontekst analizy, do którego następnie trzeba dopasować okno czasu, przez które będziemy filtrować analizowane dane. Zwykle mamy do dyspozycji okno dzienne (notowania), oraz okna kwartalne, roczne, wieloletnie, które uśredniają notowania w odpowiednich okresach czasu, eliminując wahania i fluktuacje o większych częstotliwościach, niż długość okna.

Dostosowania rynkowe

W krótkim okresie, gdy patrzymy na rynek ropy naftowej i benzyn przez okno (dane) dzienne, tygodniowe a nawet miesięczne, gołym okiem widać, że ceny na tych rynkach ustawicznie się zmieniają, nierzadko w przeciwnych kierunkach. W efekcie jednemu poziomowi cen ropy naftowej może odpowiadać kilka a nawet kilkanaście istotnie różnych poziomów cen benzyny i na odwrót, ta sama cena benzyny występuje przy różnych poziomach cen ropy naftowej. Na przykład w przypadku dziennych notowań cen ropy Brent w dolarach za baryłkę oraz notowań cen benzyny 10ppm w dolarach za tonę na rynku ARA, od początku bieżącego roku do 17 sierpnia mieliśmy siedem dni styczniowych i pięć dni sierpniowych, w których cena ropy Brent praktycznie była taka sama (pozostawała w przedziale od 47,5$/b do 47,8$/b o rozpiętości 3 centów). W tych dniach cena benzyny przyjmowała bardzo różne wartości z przedziału od 468,50 $/t do 620,75 $/t o rozpiętości 152,2 $/t). Z kolei najwyższym cenom benzyny, na poziomie 738 $/t (10 czerwca) i 738,5$/t (8 lipca) towarzyszyły ceny ropy Brent na poziomach 63,9$/b (10 czerwca) i 55,7 $/b (8 lipca).

Te proste przykłady dobrze ilustrują tezę, że w krótkich horyzontach czasu globalne rynki ropy naftowej i rynki produktów jej przerobu funkcjonują niezależnie od siebie, reagując na właściwe sobie sygnały popytowe i podażowe. W takim przypadku zbadanie stopnia przeniesienia impulsów cenowych płynących z rynku ropy do rynku benzyny, wymagałoby zbudowania modelu, uwzględniającego obok cen ropy naftowej także wszystkie istotne czynniki popytowe i podażowe, które w okresie analizy wpływały na ceny benzyny. Ponieważ parametry tego modelu należy interpretować zgodnie z zasadą ceteris paribus (przy innych warunkach nie zmienionych), nie dałoby się na jego podstawie wywnioskować, o ile faktycznie powinna się zmienić cena benzyny w reakcji na zmianę ceny ropy naftowej o 1 $/b.

Zmiany cen benzyny na rynku globalnym w 2015 roku.

W okresie od stycznia do początku maja światowa cena ropy Brent rosła, z krótką korektą w pierwszej połowie marca. Na początku maja wzrost cen został zatrzymany a od połowy maja mamy trwający do dzisiaj spadek. Takie zachowanie się cen ropy naftowej wpisuje się w scenariusz błądzenia, opisany w lutym, wzmocniony przez umacniającego się dolara .

Cena benzyny w zasadzie podążała w tym okresie za cenami ropy naftowej, ignorując krótkookresowe wahania jej cen, desperacko poszukujących wsparcia w nierozpoznanych wciąż krańcowych kosztach wydobycia. W końcu to problem rynku ropy a nie rynku paliw. Po okresie wzrostu, trwającym o miesiąc dłużej, niż w przypadku ropy naftowej, oraz po dwutygodniowym niezdecydowaniu, co do kierunku dalszych zmian, cena benzyny od początku lipca systematycznie spada i 17 sierpnia znalazła się na poziomie z połowy marca.

W tym grubym szkicu ilustrującym historię podążania w dłuższym horyzoncie cen benzyny za cenami ropy naftowej, znajduje się wyłom, trwający od początku maja do końca czerwca, któremu warto się lepiej przyjrzeć. Wyłom polegał na tym, że po wyhamowaniu wzrostu od końca kwietnia do połowy maja, ceny benzyny zamiast podążać za spadającymi już cenami ropy, zaczęły dynamicznie piąć się w górę, osiągając najwyższy poziom 20 czerwca, po czym do końca czerwca pozostawały na wysokim poziomie, by od początku lipca wejść w trend spadkowy.

Główną przyczyną krótkookresowego oderwania się cen benzyny od cen ropy naftowej była zmiana pozycji USA na rynku benzyn z pasywnej na aktywną. Po trzech latach zaspokajania popytu na benzynę ze źródeł krajowych Stany Zjednoczone nagle zaczęły importować benzynę. Do zmiany pozycji przyczyniło się ograniczenie wydobycia ropy naftowej przy rosnącym popycie na paliwa, z powodu postępującego w USA wzrostu gospodarczego oraz niższych cen paliw (efekt trwały) oraz rozpoczynającego się sezonu wakacyjnego (efekt przejściowy). Te czynniki spowodowały wzrost cen benzyny w USA do poziomu, przy którym stał się opłacalny jej import z Europy. Nieoczekiwany wzrost popytu na europejską benzynę doprowadził do przejściowego wzrostu jej cen w okresie spadku cen ropy naftowej. Przejściowy efekt wygasł, gdy europejskie rafinerie dostosowały produkcję benzyn do zwiększonego popytu na rynku amerykańskim i od drugiego tygodnia lipca cena benzyny zaczęła spadać.

Mechanizm krajowy

Ceny hurtowe benzyny produkowanej w polskich rafineriach (zarówno w Płocku, jak i w Gdańsku) podążają ściśle za cenami benzyny notowanymi na rynku ARA, przeliczonymi na złote po kursie rynkowym złotego do dolara. Tym niemniej przełożenie nie jest mechaniczne z kilku powodów.

Na rynku ARA notuje się ceny benzyny wystandaryzowanej, przygotowanej do mieszania z biopaliwami oraz dodatkami uszlachetniającymi podczas gdy ceny hurtowe dotyczą benzyny gotowej do sprzedaży w detalu (z odpowiednią domieszką etanolu oraz komponentów przeciwstukowych, zwiększających liczbę oktanową). Zawartość tych dodatków w gotowej benzynie dochodzi do 10%. Ponieważ zarówno etanol, jak i komponenty przeciwstukowe są droższe od standardowej benzyny a ich ceny ulegają zmianom, cena hurtowa benzyny jest wyższa i może zmieniać się inaczej, niż cena surowej benzyny przeliczona na złote.
Po drugie, w cenie hurtowej benzyny zawarta jest akcyza i opłata paliwowa, która istotnie podnosi cenę hurtową ponad poziom notowań, przeliczony na dolary. Według danych POPiHN w okresie od stycznia do lipca średnia cena hurtowa benzyny E95 była o 82% wyższa od poziomu notowań. Z tego powodu spadek notowań benzyny o 10%, przy innych warunkach nie zmienionych powodował spadek ceny hurtowej o 6%. Na hurtową cenę paliwa wpływa też koszt gromadzenia i utrzymania zapasów obowiązkowych.

Wreszcie, ze względu na koszt samej zmiany cen (zwany w ekonomii kosztem menu), dobrą strategią jest ograniczanie ilości zmian. W decyzjach tego typu bierze się pod uwagę koszt ekonomiczny braku zmiany. W przypadku zaniechania podwyżki cen hurtowych w reakcji na wzrost notowań lub wzrost kursu walutowego jest to koszt utraconych wpływów z wyższych cen. W przypadku odłożenia obniżki cen hurtowych w reakcji na spadek notowań cen benzyny lub obniżenie się kursu walutowego jest to koszt utraconych wpływów ze zwiększonej sprzedaży (klienci kupią tańsze paliwo u konkurencji).

Ponieważ zmiana ceny hurtowej benzyny prowadzi do zmiany ceny detalicznej, powyższa uwaga dotyczy także ceny detalicznej, która zmienia się rzadziej, niż cena hurtowa i w stopniu mniejszym, niż cena hurtowa z powodu podatku VAT. Według szacunków POPiHN udział obciążeń podatkowych (narzutów) w cenie benzyny E95 w pierwszym półroczu tego roku wyniósł ponad 50%, co powoduje, że przy innych warunkach nie zmienionych spadek notowań cen benzyny w przeliczeniu o 10% prowadzi do spadku ceny detalicznej benzyny o mniej niż 5%.

Podsumowanie
• W dłuższym horyzoncie ceny benzyny podążają za cenami ropy. Natomiast dzienne notowania tych cen na rynkach międzynarodowych mogą się zmieniać w różnych kierunkach nawet przez kilka tygodni, w zależności od sytuacji na rynku benzyn. Dlatego europejskie rafinerie (i PKN Orlen) ustalają krajowe ceny benzyny na podstawie notowań jej cen na rynku ARA (a nie na podstawie cen ropy naftowej), przeliczając ceny wyrażone w dolarach na walutę krajową.
• W okresach umacniania się dolara wobec złotego (i euro) cena benzyny w złotych (i w euro) spada wolniej, niż cena ARA.
• Na rynkach międzynarodowych kwotuje się ceny benzyny wystandaryzowanej, przygotowanej do mieszania. Benzyna gotowa, sprzedawana na stacjach, zawiera do 10% komponentów, które są droższe a ich ceny nie są związane z cenami benzyny.
• Wysoki udział podatków w cenie detalicznej benzyny (ponad 50%) powoduje, że zmiany cen ARA i kursu walutowego dotyczą mniej niż połowa ceny detalicznej.
Trwa ładowanie komentarzy...